Przeszyty


Rzuciła mnie na kolana
I długo stoję w tej niewygodne pozycji
Ścięty jak piorunem
Padam rażony z grzmotu błyskawicy

Chylę się jak pochyły
Choć skrzętnie skryty
Na żerdź czekają wnyki
Umykam z pod topora gilotyny

Zgięty jak na trzęsawiskach trzciny
Z gąszczu w gąszcz
Meandruje od maligny
Serce wpuściłem w maliny

Co czynić
Tęskno nawet do banicji
Gdy się wyda będę siny
Z tej miłości do dziewczyny

Autor: Eviva Larte Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


'przeszyty', może: '(po)rażony'... przydałby się jakiś piorunochron ( B. Franklina :)

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 15.02.2018, 21:41

Kochane biedactwo.. a wiosną moze zobaczysz innego ptaszka, jak ta nie fruwa... ozdrawiam cieplutko...