Duma

I tak pośród mas kultury ukradkiem,
śmigam gdzieś obojętny na los.
Wciągając kolejną nitkę przypadkiem,
coraz mniejszy staje się mój koc.

Już niebawem, nagi stanę przed światem,
bez pojęcia, wchłonięty w tę masę.
Nie znajdując pośród mijających mnie świateł,
ani jednego, bez barwy popielatej.

Spoglądając na stare fotografie w pamięci,
te takie szare i wyblakłe od dawna.
Przymknę na chwilę zmęczone powieki,
nie myśląc o tym, że znów upadła...

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ładnie. Pozdrawiam :-)

  • Autor: bjedryszDodany: 11.10.2011, 15:13