Zanim świt

Przytulam do oddechu
ustami pieszczę dłonie
nakrywam bez pośpiechu
już noc na nieboskłonie

ociekam kroplą rosy
jak z muszli lśniąca perła
głos dają aulosy
coraz krótszy interwał

gładkością ud się wspinam
dotykiem drżącym ciała
jak szalem cię opinam
mężczyzno mój jak skała

nurzamy się w szeptaniu
gubimy czas i miejsce
wrócimy o świtaniu
ze słowem: najcudniejsze


Autor: lucja.haluch Kategoria: Erotyki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Miło się czyta i cieszy mnie to że to dopiero początek mojej przygody z twoimi wierszami bo poszedłem za twoją radą i dawkuje sobie

.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 08.04.2018, 12:14

Gorąco...

Wtedy nie trzeba słów *******gwiazdy są w oczach :):)