bunt


raz, dwa, trzy,...
dokąd mnie prowadzisz
po krętych schodach życia
czemu milczysz i nic nie powiesz
udajesz że nie słyszysz
udajesz że mnie nie ma
a mimo to mą dłoń ściskasz
kiedy chcę się wyrwać
a jak pytam to milczysz
przeszła obok nadzieja
cuci myśli na nowo
wiesz że mnie nie powstrzymasz
dłoń odgryzę a sama będę

Autor: lalamido Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.