Pamiętnego dnia

Pamiętnego poranka, kwietnia dnia dziesiątego,
kiedy mgły spowiły niebo nad miejscem kaźni,
stało się coś bardzo wielce złego, tragicznego,
to się zdarzyło w rzeczywistości, w naszej jaźni.

Spada „ptak żelazny” jak mówią przepowiednie,
ginie kilkadziesiąt niewinnych osób na pokładzie,
czy to się stało tak z ludzkiej nieuwagi, bezwiednie,
niech każdy w tym wytłumaczeniu nadzieje kładzie.

Zginęła prawie setka niczemu winnych ludzi,
z Rzeczypospolitej Parą Prezydencką na czele,
czy coś Was Drodzy myślący jeszcze łudzi?
wątpliwości jest bardzo dużo, zbyt jest ich wiele.

Módlmy się za ofiary tej wielkiej narodowej katastrofy,
módlmy się jeszcze goręcej za tych, co się przyczynili,
niech powstaną o niej prawdziwej historii strofy,
pomyślmy, a może myśmy wszyscy też temu zawinili?

Darek Anioł
Bydgoszcz, 10 kwietnia 2018 roku, w 8. rocznicę katastrofy w Smoleńsku

Autor: DarekAnioł Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.