Znikająca moja mała ojczyzna - Górny Śląsk

Znikająca moja mała ojczyzna - Górny Śląsk

-O czym to kamraci gwarzycie w milczeniu o jesiennym czasie
Czyżby wracały wspomnienia rozmowy z żelazem
Kiedy ono na paleniskach w płomieniach w gardzieli martenów
Tu i tam jak złoty ruczaj złotem świeciły, wzywały do czynów

Jaką to melodie kamraci z huty stali i żelaza słyszycie
Jaką uwerturę co dnia na tafli płynnego złota piszecie
Wieczorny taniec iskier po niebo rozświetlał wam mroki
Tańczyliście „ślonzoka”- trojaka w zamaszystym krokiem

Rozglądacie się we wszystkie strony stojąc w uparciu*
Niebo czarne, poznikały tęczowe, bezsilni już nie w natarciu
Nie kręcą się koła, oznajmiające, ze urobek na wierzch płynie
Samotne wdowy, bezdymne strzeliste, nie ma ognia w kominie

Jakie znaki kamraci widzicie i jakich w dali razem wyglądacie
Historia zamyka na spustowy rygiel, po płynnym złocie puste kadzie
Stoicie kamraci od węgla i stali, zmysłami prorokami i nieomylni
w dal czas upływa, w historii się rozmywa, zostaliście wy jedni

*w postanowieniu
Autor:slonzok
Bolesław Zaja

Z moich okien spoglądałem na hutę „Floran”- i kopalnię „Śląsk” na prawo _huta „Pokój”
na lewo huta „Kościuszko” a z tyłu huta „Bobrek „ już nie spoglądam, gdyż ich już nie ma (foto: stalownia huty Florian)
Zdjęcie użytkownika Bolesław Zaja.

Bolesław Zaja

Autor: slonzok Kategoria: Patriotyczne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wszystko się zmienia
zostają wspomnienia...