Knieć Błotna

Kaczeńce, koloru słońca kaczeńce!
Przypominacie mi lata dziecięce,
kiedy to kwiatki zrywałam garściami
i przynosiłam do domu - dla Mamy.

Te kwiatki żółte i liście zielone,
łodygi mnóstwem pąków obdarzone,
które to w słońcu rozchylać się prędkie,
w płatki owalne, aksamitne - miękkie.

Przypominacie czas po długiej zimie,
te dni cieplejsze, zawilce w dolinie
i zapach ziemi już wolnej od śniegu,
wyścig przyrody w swym ku życiu biegu.

Podmokłe łąki całe złote były,
w wiosenną szatę tak się wystroiły,
a strumyk kwiaty odbijał w swej wodzie
i nucił piosnki o Waszej urodzie.

*

Ja często stałam w tą pieśń zasłuchana,
pięknym obrazem wprost zaczarowana.

Tak sycić zmysły cudownym widokiem
potrafi dziecko, a rzadko kto - potem.

Autor: halszka Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Piękny obraz:)

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 12.04.2018, 23:08

Ładnie obrazowo...

Też kocham kaczeńce. mam z nimi cudowne wspomnienia i teraz nimi się zachwycam..
Piękny wiersz.Serdecznie pozdrawiam..