Skóra



Piszę do ciebie krótki list z podróży
ta podróż bez ciebie bardzo się dłuży
w wielu miejscach byłem, przywiozę zdjęcia
może kilka pamiątek i skórę węża

Zobaczyłem ją na tajskim starganie
pomyślałem że kupię, wygląda fajnie
jak pomyślę tak zrobię, to pewne jest
znasz mnie przecież dobrze, ja ciebie też

Skóra węża, moje oczy odpręża
czuję mrówki na karku, jak wzrok twego męża
gdy wrócę do domu, padnę na wznak
pomyślę o tobie, tak ciebie mi brak

Już samolot ląduje, zapiszczały opony
nareszcie w domu, odwiedzę twe strony
chcę cię zobaczyć jak wracasz z pracy
radość w mym sercu, wokół sami rodacy

Widzę jak idziesz, serce mocniej bije
poczekam za rogiem, przed tobą ukryję
gdy nadejdziesz, z ukrycia wyskoczę jak lew
dopadnę zwierzynę, w żyłach buzuje krew

Wtem usłyszałem za sobą cichy szelest
przebiegły mi mrówki, po całym ciele
nie zdążyłem dowiedzieć, co jest nie tak
poczułem silny cios, padłem na wznak

Słyszę z oddali, cichy znajomy głos
jak przez mgłę, gdy nachyla się ktoś
to ty mnie znalazłaś, wracając z pracy
lecz mnie przed tobą, w dresach rodacy

Po krótkich oględzinach zapytałaś mnie
- kochany, wróciłeś! Nie okradli cię?
nie ważne-pomyslalem, to kumple twego męża
zabrali wszystko, nawet skórę węża

Autor: piotrw Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


,,,,,czy mogę delikatnie doradzić komu ,,,jeśli wracasz to się nie zatrzymuj lecz idz prosto do domu,,,