Gdyby życie było snem...

Spotkaliśmy się w miejscu, w którym nigdy nie byliśmy
Nasze ciała zetknęły się minimalnie, a ja oszalałam
Patrzyliśmy sobie w oczy, mówiliśmy do siebie
Ja nigdy bym nie pomyślała, że to się kiedyś wydarzy
Nigdy nie dopuszczałam do siebie tego momentu
Nigdy go sobie nie wyobrażałam, bo się bałam
Bałam się, że jak go wykreuję w mojej głowie
To nigdy nie przestanę użalać się nad jego brakiem
Teraz tańczymy trzymając się za ręce, tylko ja i ty
Nasze zetknięte ciała poruszają się w rytm muzyki
Twój dotyk mnie uspokaja jak żaden inny, naprawdę
Choć tak naprawdę nikt inny nigdy mnie tak nie dotykał
Ta chwila wydaje się być jakby nieskończenie wieczna
Tańczymy, tańczymy, tańczymy... stop, czarny ekran.

Autor: poemsbyveronica Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


  • Autor: Rafdab Zgłoś Dodany: 15.04.2018, 16:43