Dzieci Słońca i Ziemi

Zimą pod białą pierzyną śpi Ziemia strudzona
To dla Niej ta drzemka uczciwie zasłużona
Niechaj jeszcze śpi za nim ją wiosenne Słońce zbudzi
Niech drzemie bo w słoneczne dni jeszcze się natrudzi
Odwilż Ją orzeźwi ,rolnik pługami przewróci na boki
Ptaków wiosennych śpiew jak budzik oznajmi zasiewu kroki
Już nie śpi , już ze snu wyrwana , czeka aż posypią ziarna
Już nie biała , nie zmarznięta , tylko pulchna jak że czarna
Pragnie siewu , łaknie deszczu , co zasiane niechaj wzrośnie
Jedno pewne że ta Ziemia wstydu nie przyniesie Wiośnie
Ziemia to Słońca kochanka a Wiosna dla nich wije wianek
Więc wiankiem wzrośnie Ziemia jeśli przy Niej jest kochanek
Z każdym dniem dłużej widać Słońce które coraz mocniej świeci
a że Słońce kocha Ziemię , kocha także swoje dzieci
Muska sobą wszystko co zrodziła Ziemi gleba
Jeszcze tylko czasu , jeszcze deszczu i już więcej nie potrzeba
Pytasz czemu gdy dojrzeje zborze to się złotem świeci
Przecież wszystkie ziarna to są z Ziemi Słońca dzieci

Autor: simel79@o2.pl Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wedle życzenia postaram sie o coś dłuższego .problem jest tej natury że muszę się chwilowo męczyć na tablecie bo jestem poza domem .ale mam swój zeszycik ze sobą .wszystko co do tej pory wstawiłem było wystukane jednym
Palcem albo skopiowane z mojego fb

,,,,,tak mi się pięknie czytało wieczorną porą,,,,,szkoda że takie krótkie,,,*****pozdrawiam,,,i proszę o więcej,,,