Żuczek Gnojarek

Pod rosochatą sosną, przy krzaczku borówki
mieszkał żuk gnojarek smutny i markotny.
Wiódł żywot stateczny , a sąsiadki mrówki
nadziwić się nie mogły, że taki jest samotny.

Wszak wiosną spotkał żuczek na swej drodze
żuczkę gnojreczkę niezwykle nadobną.
Zabłysły mu ślepka, serce już w pożodze.
I żuczek rozpoczął rozmowę swobodną.

Czarował, przekonywał aż w końcu o brzasku,
szczęśliwy i uśmiechnięty od ucha do ucha,
zaciągnął ją pod sosnę, tę co to przy krzaczku.
Szczegółów nie opowiem, no bo dziatwa słucha.

Konsekwencji jednak uniknąć się nie da,
więc obowiązków wiele szybko im przybyło,
gdy obsiadła żuczki żuczątek czereda,
i beztroskie życie na zawsze się skończyło.

Teraz budzą maluchy, myją w kropli rosy.
Przytulają, ubierają, serwują śniadanie.
Kulki toczyć uczą, wycierają nosy,
pilnują, dokarmiają, potem robią pranie.

Strofują, opatrują rany, biegną po zakupy.
Sprzątają, doglądają, coś zdejmują z pułki.
Policzą, bajkę opowiedzą, nagotują zupy,
utulą , pocieszą, napoją, pocałują w czułki.

I tak im pracowicie każdy dzionek mija.
A wieczorem gdy spać można się położyć,
jeszcze żuczek w sypialni żwawo się uwija,
bo na 500+ chce nowy wniosek złożyć.

Autor: artur s Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

  • Autor: polianna Zgłoś Dodany: 20.04.2018, 16:49

:-)

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 16.04.2018, 07:24