Żabka

W oczku wodnym żabka żyła
Tam potomstwo swe złożyła
O nie bardzo się troszczyła
By żadnego nie straciła
W glonach wodnych tak się skryła
Tylko pyszczek wystawiła
Na owady tu poluje
I tak sobie podkumkuje
Żeby żabki już urosły
To by ze mną dalej poszły
Bo tam dalej jest jezioro
Tam pokarmu jest też sporo
A gdy żabki już dorosły
To i z mamą razem poszły
Lecz nad brzegiem czapla stoi
Mama żaba też się boi
Druga czapla cała biała
Ona żabkę zjeść by chciała
Dalej bocian długo nogi
Jego widząc wszystkie w nogi
Do skakały do jeziora
Tutaj woda nawet spora
Można ukryć się tu na dnie
W tym jeziorze miękkim bagnie
Ptaki brzegi opuściły
Żabki też się wynurzyły
I zaczęły rechotanie
Żabkom nic się już nie stanie
Ptaki wszystkie odleciały
Żabki też by przeżyć chciały
Miejsce mają w gęstej trzcinie
Zasypiają jak w pierzynie
A gdy zimę już przespały
Dni cieplejsze też się stały
Żabki również się zbudziły
Do jeziora popędziły
Znów na nowo tu kumkają
Lecz się ptaków obawiają.

Autor: Henry Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Fajny zoohorror z happy endem

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 28.04.2018, 09:46

,,,,przyjemy ,ajniutki wiersz,,,*****

:-)

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 22.04.2018, 13:33