"Swobodnie - kontynuacja - part 3"

Tak ciężko jest wybaczyć grzech łzami zakapturzonymi w oczach mglistych;
opamiętać nie raz trzeba wodze luźno w gniewie specjalnie popuszczane.
Gdybym umiał przemalować myśli dla niektórych obrazem przejrzystych;
były by odpowiedzią na to co nie raz w łzach skrycie utęsknione.

Zanikam... tak jest prościej w użeraniu niejawnego społeczeństwa;
toksyny rozlewanej między stopami stawianymi dla Twojej podobizny.
Nie potrzebuję, a nawet nie chcę żadnego racji bezpieczeństwa;
by nie być sądzonym o słów niewypowiedzianych dla czyjejś blizny.

Rodzonych myśli oraz zamiarów w chwilach niby wspólnie przeżywanych;
lecz tak naprawdę inne drogi zwyciężyły w niełatwym przekonaniu.
Po co łudzić się z opowieściami dla serc w pewnej strefie wyimaginowanych;
skoro w swej upartej dumie całe wieki szans nie będzie dla oddaniu.

Swojej duszy dla człowieka pragnącego jedności w piedestałach Chrystusa;
modlić życzliwie się możesz, ale błędnej duszy ciepłym słowem nie rozgrzeszysz.
Tyle razy pytałem o powody takich a nie innych zachowań umiłowanego Jezusa;
i wiesz co usłyszałem...? Że prawdziwej osobowości pozorami nie zaprzeczysz.


Autor: Biały Płomień Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Właśnie Mateuszku:) nie zaprzeczysz...
Filozof z Ciebie:) ale dzięki Tobie zaczynam lubić filozofię :)))

  • Autor: hera41 Zgłoś Dodany: 09.05.2018, 09:38