Wódka smakuje moim bólem



Znowu nie wchodzi -
czas przestać pić
do lustra;
Choć w głowie las szumi,
gorzkie są łzy
na mych ustach;
W objęciach dni
szarość jak absynt
zabija
Trucizny smak
ku uciesze gwiazd
nie przemija

I choć tonę, a tonę,
w niewiedzy będąc królem
Jedno wiem na pewno:
wódka smakuje moim bólem

Niechże się święci
czas, który nam
przemija;
Gdy wytrzeźwieję
inną godzinę
nazwę 'sensimilla';
W szponach złości
jak metal, radość
przetapiam
Ślady uśmiechu
ku uciesze grzechu
w kieliszku zatapiam

I choć piję, a piję
w niewiedzy będąc królem
Jedno wiem na pewno:
wódka smakuje moim bólem

Duży nos,
ciało nieforemne,
nic na swoim miejscu;
Pijaństwo,
choć daje ulgę
pozbawione sensu;
W ramionach słów
wiersze jak kule
przeszywają
Zapachy końca
ku uciesze Słońca
obnażają

I choć umieram, a umieram,
w niewiedzy będąc królem
Jedno wiem na pewno:
wódka smakuje moim bólem

Autor: Werter_X Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 16.05.2018, 08:12

Chyba można zaśpiewać...

W szponach złości
jak metal, radość
przetapiam
Ślady uśmiechu
ku uciesze grzechu
w kieliszku zatapiam