Namiętność



Ona w nim,
on w niej
uwięzieni w scaleniu
magnetyzmu ciał,
przelotność w nagości
skór latem pachnących
wolni od ograniczeń
w niewoli zmysłów.

Rozdarte ubrania
w głodzie pragnienia
pazerna namiętność
bez cienia miłości.

On w niej,
ona w nim
udręczeni w ekstazie
zatraceni w libacji
intymnych nektarów
idyllicznie gwałtowni
wolni od moralności
w niewoli perwersji.

Rozwarte kontury
nieznanej natury
przelotna namiętność
bez cienia miłości.

On głodem,
ona mięsem,
karmi częściami,
połyka w całości
skazani na jedną noc
gnający bezwiednie
bezwzględne spełnienie
surowa kanonada ciał.

Gwiezdne zatracenie
samotne cienie
obskurna namiętność
bez cienia miłości.

On piekłem
ona niebem
kleszcze zdziczenia
płomień nieznanego
mrowienie szarpane
zmysłowe konanie
najskrytsze pragnienia
upusty diabelskie.

Blizny ustnych zgiełków
intymnych zaułków
uliczna namiętność
bez cienia miłości.

Zapach ich potu,
opium dla zmysłów,
upiorna namiętność
bez cienia miłości.

Torturowali się dotykami
oddechami przesiąkali
kątomierz intymnej eksplozji
cuchnący raj bezludny.

Nieczułe spojrzenia
w wulgarnym amoku
drakońska namiętność
bez cienia miłości.

Autor: lukasz83 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Bardzo mroczny erotyk niemniej wciągający :)