ZABRAKŁO NOCY...

Ja swoim żeglarzem i ja tylko swym okrętem,
Ja swoim sterem i ja swym zakrętem,
Chaos w burzy co panuje,
Straty tej hm... już nie żałuję!
Góry za mną nieba sięgają,
I z gwiazdami się bawią co spadają...
Marzenie w ten pomyśleć kazało,
Przy zamkniętych oczach wizje pokazało.
Ja gdy w ciemności spojrzałem w gwiazdy,
Gdy mi mrok rozświetlił księżyc jasny,
Wzrok ucieka...
Tak serce każdą rozmową biło,
Tak serce każdą chwilą się chyliło.
A teraz nawet jak dawniej nie zabije,
Bo zbędnej pamięci nie zabije!
Wyszedłem teraz w to samo miejsce,
I widzę to samo co przed laty miejsce.
Te same gwiazdy na bezchmurnym niebie,
Te same księżyca odbicia piękne promienie.
Ten sam zapach z łagodnym wiatrem,
Te same dzwięki spokojnym teatrem.
I tylko to co uległo zmianie...
I tylko to serce co nie zna kochanie.

Autor: arczann Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.