Bały kaftanik (Fabryka kłótni)



Cztery ściany białe
Odkrycie obcych sobie cieni
ty to ja
ja to ty

Udajesz w szale
mówisz głupoty
jak zawsze
wymyśliłeś znów coś innego
jutro jeszcze
coś bardziej dziwnego

Widzę to w oczach
jakbym widział siebie lustrze
Popełniłem kiedyś to samo
znów zaufałem
Wiesz dobrze
myślisz o tym samym
Nie rób ze mnie idioty
Albo odejdź i nie wracaj
już wcale
kolego na jawie

Autor: Nocny poeta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Gniewnie...

!