Poszukiwaczka



Egzystencja człapie wolno,
głośno wzdycha.
Czegoś szuka, czegoś pragnie.
W głowie luka.
Na najwyższe szczyty włazi
i w najgłębsze wchodzi jamy
w wodospadach się zanurza,
stopy, ręce do krwi rani,
brnie przez ciernie i pustynie
i z tęsknoty wprost usycha,
a gdy spytasz czego szuka
to odpowie
- Szukam życia -

Egzystencjo moja miła
usiądź sobie tu przy drodze,
wsłuchaj się w te świerszcze w trawie
w szept strumieni, w wiatru mowę.
Popatrz na te mrówki w kopcu
jak misternie się zwijają,
na biedronki i na chrząszcze
jak się życiem upajają.
Raz zapytaj się kamienia o korzenie bytu jego,
o niedzielę spytaj słońce,
wiedząc, że to jego środa.

Albo o nic się nie pytaj,

tylko otwórz swe ramiona.
Pochwyć wzrokiem, słuchem, duszą
życie
zanim się dokona.

Autor: żółtażaba Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 14.05.2018, 22:22

'Albo o nic się nie pytaj,'

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 14.05.2018, 19:13

.

  • Autor: Szuiram Zgłoś Dodany: 14.05.2018, 18:59

Niebanalna prośba...