Gwiazda

Nocą nad srebrnym stawem siedziałam,
W ciszy patrząc, jak gwiazdeczka mała
W wodzie podziwia swoje odbicie,
Spogląda na swoje błahe życie.
I wtedy mnie takie naszły myśli:
Co prawdą, a co się jedynie śni?
Co złudzeniem na jawę przekutym,
A co życiem kłamstwami przykrytym?
Kochasz czy tak naprawdę nie ma nas?
Czy czas z życia brać, czy powiedzieć pas?
Tak z myślami batalię toczyłam,
Aż z nieba zniknęła gwiazdka miła
I słońce zza horyzontu wyszło,
By znów nam wieszczyć niepewną przyszłość.

Autor: Czarnooka_czarnowłosa Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Chwiejność nastroju jest wpisana w przyrodę więc i w nas...