M . . . . .



M.isternie dzień po dniu
..z niemożliwości snu
..rozbieram jaźń na słowa

I.mpresją drobnych drgnięć
..tego co we mnie jest
..sens z rozgardiaszu łowię

Ł.amiąc noc i dzień
..plejadą lęków i chceń
..budowlę swoją wznoszę

O.swajam kolejny cios
..przecedzać próbuję los
..sitem naiwnie dziurawym

Ś.wiadomość wciąż rośnie że
..nie ma sensu gniew
..jestem ciągle w budowie

Ć.mami rozbłyska noc
..do ognia straceńczy lot
..nawija chwile szczęśliwe

Autor: żółtażaba Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ja już od dawna chodzę
lewą stroną..:5
Miłe pozdrowienia.

Ładnie...