Wybory

Stojąc nad przepaścią
jeden  krok i spadasz w dół
szybki rachunek sumienia
śmierć zaprasza do snu

Przed oczyma całe życie
jak film się przeplata
koniec Twojej roli
ach  to żadna strata

Wiesz że za chwilę
nastąpi nieubłagane
zamykasz  oczy by spocząć
w cierpienia oceanie

I uderzasz o ziemię
gwałtownie lecz cicho
ból którego nie znałem
coraz bledsze lico

Gasnąc jak świeca
ostatnie spojrzenie na świat
czy  to był dobry wybór
odpowiedzi brak


Autor: Markus37 Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.