Moja ćma

Wracamy wieczorem do domu
Palą  się  sodowe latarnie
Wchodzę na strych

Twoje kroki są  jak stukanie zegara
Wchodzisz na strych
Ciemny.
Sama.

Nastaje zmierzch.
Pachnie trawa,
Pali się Pies
Przedłuża latarnie.

Ludzie chodzą ukradkiem
Usta kobiet wieczorem
Są bardziej czerwone
A rysy przywodzą na myśl coś orientalnego

Tak oto jest;
Inne nas kredy pyliły
I ptaki śpiewały na dzwonki

I stoisz ty
Moja ćma
Przejeżdża autobus
Podążasz za światłem
Spalasz się

Nie ma.

Puff.

Autor: czyznie Kategoria: Śmieszne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.