Biały kaftanik (Fabryka kłótni) 2

Widzę ścianę
obok siebie cienie
tylko ścianę
widuję dość często

'hałas wszędzie
krew i mięso
złości królewska
zabijasz nas
zatruwasz powietrze

Szukam wyście, bez wyjścia
cztery ściany
stół i nóż
oraz obcy cień
który dosięgnie, ten zabije złości
w alkoholu topili marzannę
w narkotykach poszukiwali innych wymiarów
aż po same dno wpadli
za morderstwo
swoje i niczyje
gnijemy

Autor: Nocny poeta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Jak koszmar senny...

Dość kontrowersyjnie bym powiedział...

(*)
IIII
IIII
IIII

Płomień w Tobie !