Bańka mydlana

Dlaczego nie patrzysz
nie mówisz tego co chciałabym usłyszeć
czemu zadajesz rany
udajesz że nie słyszysz
bagatelizujesz prośby me
czuje pustkę i lęk
strach smutek i krwawiący cierń

Nie jest jak dawniej
płomień zgasł
nadzieje umarła
skończył się radosny czas

Kocham cię uleciało jak wiatr
nie widzisz i nie czujesz go
prysło wszystko jak bańka mydlana
nastała bloga cisza

Autor: martusia87ster Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.