Czas przeszły

Ból, przeklęte biodro, nie daje spać.
Gdyby tylko to.
Wytrzymam.
Umieranie wymarzą narodziny.
Muszę żyć.

Zraniony ptak ze złamanym skrzydłem nie ma złudzeń,
liże rany,
w samotności
płacze tak, by nikt tego nie zauważył.

Stojąc na skraju lasu, nie masz planu,
nie szukasz ścieżki, drogi donikąd.
Myślisz, jak wrócić.

Jestem beznadziejną miłością, śmiesznym kochankiem,
wszystkim, czego się wstydzę.

Boli.
I dobrze. Nigdy nie powinienem zapomnieć,
jak smakuje prawdziwe życie.

Autor: hopeless Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Boleśnie...

Więcej optymizmu. Zycie nie powinno smakować bólem.:)

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 12.06.2018, 12:23

Ja skręciłem nogę. Też boli. A ból życia można przekształcić. Wymaga to od nas pracy. Pozdrawiam :))

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 12.06.2018, 12:04

Świetne:D

Witaj :-). Musi boleć, bez bólu byłoby nam za dobrze. Jednych boli ciało, drugich dusza, nie wiadomo co gorsze.

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 12.06.2018, 11:08