POKOLENIE BEZ TWARZY

Za­sma­ko­wa­łem w po­szu­ki­wa­niach, od­kry­wa­niu fal, fa­scy­na­cja
geo­me­trią nigdy nie wy­ga­sa, to magia. Wie­rzę we wróż­by,
znaki, prze­zna­cze­nie. Swo­bod­ne spa­da­nie liści, deszcz,
kwit­ną­ce wrzo­sy.

Dobre uczyn­ki, jak słowa wy­sy­pa­ne na bruk, nie wadzą, ale nikt
ich nie chce. Za­sta­na­wiam się, jacy byli ci przede mną.
Fry­zjer­ka do­bi­ja moje po­czu­cie war­to­ści. I ta scena
ostrzenia brzytwy. Genialna.

Prze­mi­ja­nie przy­po­mi­na rze­czy ważne. Nie zna­jąc in­ne­go życia,
po­żą­da­łem, po­spo­li­ta gra­bież ska­le­czy­ła po­czu­cie pięk­na.
Czym jest za­trzy­ma­ny czas? Wy­zwa­la z nie­po­trzeb­ne­go wsty­du.
Pod koł­drą nie ma li­to­ści, zwy­cię­ża ten, kto nie pra­gnie ni­cze­go.

Wy­zna­nie w obcym ję­zy­ku, słow­na per­wer­sja. Cię­żar do
udźwi­gnię­cia. W zwol­nio­nym fil­mie oglą­dam kadr po ka­drze.
Błysk fle­sza roz­ry­wa suk­nię, jęk wy­zwa­la nie­cier­pli­wość.
Je­ste­śmy chwi­lą. Nie do­go­ni­my jutra. Nie­skoń­czo­ność to
za­pę­tlenie czasu. Ro­ze­dr­ga­ne stru­ny.

Pyłki traw, spa­da­jące Per­se­idy, bom­bar­dowanie bez­sen­nej
rze­czy­wi­stości. Zmowa mil­cze­nia, gra­ni­ce od­chy­lo­nych
świa­tów, tem­pe­ra­tu­ra za­pło­nu. Wciąż tacy sami. Bez­rad­ni.

Autor: hopeless Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Znakomicie namalowałeś nasz czas, jestem pod wrażeniem skondensowanej treści...Pozdrawiam..

zgadzam się z poniższym : )

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 13.06.2018, 22:51

Czytałam dwa razy i potwierdzam: GENIALNE!!!! No uwielbiam Twoje pisanie i nic na to nie poradzę ;-)

  • Autor: Edyta37 Zgłoś Dodany: 13.06.2018, 22:38

:))) dzięki, ale chyba przesadzasz...

  • Autor: hopeless Zgłoś Dodany: 13.06.2018, 21:58

Genialne:D