"Jestem buntownikiem życia"

Awanturnik czekający na kolejnych kolei wyzwania;
rzucaj kłody lubię sobie z losem nie co pożonglować.
Daleko jest w mym istnieniu do werterowskiego poddania;
masz to działaj! Żałuj tylko tego co nie dało się spróbować!

Carpe Diem – do znudzenia powtarzam prawdę życiową;
trzeba wznosić się nad nieskończone niebiosa marzeń.
Chodźcie za mną – nową pójdziemy od dziś drogą;
by w tym krótkim żywocie doświadczyć wrażeń.

Trzeba zacząć z energią i optymistyczną mową;
trasa ku samozadowoleniu własnej osobowości.
Jeśli jeszcze nie określiłeś się jaką jesteś osobą;
opuść te kajdany a zabiorę Cię do mej wolności.

Bo trzeba postępować wbrew ogólnego kodeksu;
mieć prawa zarezerwowane tylko dla siebie pokrewnych.
Każdy może dodać punkt do swobodnego aneksu;
wspomożemy radą tych jeszcze niepewnych.

Bracia i siostry w kochanej poetyckiej wierze;
buntuje się zawziętości i braku zaufania.
Siadam do stołu – zjecie ze mną więcierze?
Podzielę się winem i chlebem dla pojednania.

Autor: Biały Płomień Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Też chcę...

:)

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 16.06.2018, 17:24

. . . ja się piszę na tę ucztę

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 16.06.2018, 17:22

:)