Rytuał

medytuję jak trzeba
świątynia mi znana
Vrindavan zbuduję w sercu
zaproszę do niego Pana Govindę
bez pragnienia korzyści zapalam światło
tam gdzie jeszcze półmrok
ocean niewiedzy szybko połyka niewidomych
medytuję aby przywrócić grunt pod stopami
przyjazne mi fletu brzmienie
moje bezinteresowne oddanie
być może uwolni mnie od Karmy
Samsary

Klaudia Gasztold

Autor: KlaudiaGasztold Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Niebanalnie...