Poduszka.



noc

przytulam poduszkę
miękką pustkę
by ukoić ból niespełnienia
kolejny raz
bezsenność mi Cię odbiera
moje marzenie
zaczekaj
nie odchodź
podaruj choćby omamy lub przewidzenia
bo od pustki wolę już złudzenia
na niby spełnij moje pragnienia
pozwól mi się Tobą upić
na dzień jutrzejszy zostawię
kaca i moment trzeźwienia
tu i teraz
potrzebuję ocalenia
choćby iluzją miało być
będę w tej iluzji tkwić
zakotwiczona
nie śpiąc będę śnić
o Twoim cieple
którego nie ma




Autor: SlodkoGorzka Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


:)