Znowu oczekując

Spadające chwile
jak liście z drzew
Zdmuchnięte

Powietrze rześkie
po deszczu
Wszędzie mokro
na każdym liściu,znajduje się kropla
Od wczorajszego słońca
wszystko zielenią się mieni
Oni koszą
ja po nocnej zmianie,nie śpię
Znów wszystko od nowa
jak co dzień
Czekam cierpliwie
już będę mógł być widzem
Codzienność
Odpoczynkiem,a nawet tapczanem
a później kocem i namiotem
Piwem, wędrującym płynem
tłuszczem,prosto z grilla
potem,bo wciąż usiedzieć nie mogę
na urlopie

Autor: Nocny poeta Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Urlop można uaktywnić..