Nienawiść

To w sumie nie ważne,
wręcz obojętne.
Czy dziś się uśmiechniesz,
czy może odejdę.

Takie banalne, przepełnione niczym,
proste spojrzenie, pośród wspomnień zniczy.
Pozbawione wartości, jak pisał Koholet,
powtarzające się w świecie pokoleń.

Czysta sentencja miłosnej nienawiści,
gdy jedno wierzyło, w spełniony sen.
Drugie niczym jesienną garść liści,
wyrzuciło wartości na kupę ściem.

Oddając się znów, sennemu starcowi,
zapominam o wątpliwościach wczorajszych.
I nie ma już w tych okolicznościach,
słów nadto zaradnych.

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.