Nienawiść
To w sumie nie ważne,
wręcz obojętne.
Czy dziś się uśmiechniesz,
czy może odejdę.
Takie banalne, przepełnione niczym,
proste spojrzenie, pośród wspomnień zniczy.
Pozbawione wartości, jak pisał Koholet,
powtarzające się w świecie pokoleń.
Czysta sentencja miłosnej nienawiści,
gdy jedno wierzyło, w spełniony sen.
Drugie niczym jesienną garść liści,
wyrzuciło wartości na kupę ściem.
Oddając się znów, sennemu starcowi,
zapominam o wątpliwościach wczorajszych.
I nie ma już w tych okolicznościach,
słów nadto zaradnych.
- Autor: BatonKategoria: Filozoficzne
- Dodany: 18.10.2011, 22:44Nastrój: Chłodny
Oceń wiersz
Komentarze
Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.






