Bi" />

Toast



Niechaj żyje wielkie niebo,
Z którym zgadzać wolę trzeba,
Bo gdy choć raz się zbuntujesz,
Nie uświadczysz nigdy nieba,
Taka to przewrotna prawda,
Rzec tak sobie tu pozwolę
Droga do tej tam "wolności",
Biegnie przez myśl swą niewolę.

Niechaj żyje ta ciemnota,
Która co dzień u nas gości,
Która raz na tydzień bawi,
A raz na dzień zwykle złości,
Która daje masom rządzić,
Poprzez krzyki i układy,
Różne harce i swawole,
Bachanalia oraz zwady.

Niechaj żyją także ludzie,
Którzy stali na mej drodze,
Ręki jednak nie podając,
Lecz wbijając sztylet srodze,
Niechaj wiedzą, że ich plecy,
Także są mi odsłonięte,
Że ich dusze i sumienia,
Zawsze będą już przeklęte.

Niechaj żyją przy tym stole,
Kielich wstanie aż do dna,
Niechaj żyje tenże chaos,
Niechaj żyję też i ja!

Autor: Toivoa Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Nieeeech ży je
naaaaaaaaam

  • Autor: Jonasz Zgłoś Dodany: 27.07.2018, 22:17

Niech żyje !!!

  • Autor: rafsp69 Zgłoś Dodany: 27.07.2018, 17:54