Trzy anioły

Trzy anioły,wspólnie razem
Myślały nad ludzkim obrazem
Sądziły się wielce
I mocno spierały
Poszło im o serce
Które rzekomo nam dały
Aby kłótni zbędnych
W niebiosach nie tworzyć
W myślach pierwszorzędnych
Chciały to rozłożyć

Pierwszy anioł człeka spotkał
Gadaniną nim zaplątał
Lecz z oporem on nie sprostał
I całą sprawę rozwiązał
Inny człowiek był ochoczy
Aniołowi pomoc niósł
Wskazał drogę którą kroczy
I aurę ziemiaństwa rozniósł
Pierwszy anioł zniknął
Z zatrutym sercem
I na wieczność już zaniknął
Nowe zamieszkania miejsce

Drugi anioł z diabłem gadał
Konwersacja źle mu poszła
Już przyleciał,zaraz spadał
Wieść ta do trzeciego doszła
Diabeł skrzydła pomalował
I upadły był już anioł
Wkrótce wąsy domalował
Diabły zawsze wszystkich ranią

Trzeci anioł i ostatni
Pogrążony siedział w smutku
Otoczony w mrocznej matni
Upadłości szukał skutku
W końcu zrozumiał istotę
Aniołów nie potrzebują
I na wszystkich już sromotę
W nowych kajdanach kują
Kiedy wszyscy zrozumieją
Że unikać ich to grzech
Modlitewnym głosem zapieją
I rozkręcą modlitwy miech

Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Ciekawa historia, daje do myslenia. Pozdrawiam:-)

  • Autor: bjedryszDodany: 19.10.2011, 20:07