Mord

Wsie popalone
ludzie pomordowane
lachy ubić lachy
na płoty dzieci nabijane

Czarne woni dymu
na wschodzie
nad wsiami
bośmy byli
z krwi i kości
prawdziwymi
Polakami

Do dołu
wszyscy razem
oni siekierą
zaś szkop gazem
praca czyni wolnym
i uszło to im płazem

Czemuż
te okrucieństwa
nie ogarniam tego
przecie Bóg nakazał
szanuj blizniego
swojego

Smutna to historia
którą kończyć muszę
niema tych dzieciątek
Pan Bóg zabrał ich dusze ...

Autor: Gabrys Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.