Skarga

Na łące pachnącej sianem o wschodzie słońca
skarżył mi się motyl dziś z samego rana,
że cały jego świat zniweczył jakiś barbarzyńca.
Kwiaty i zioła skosił dla tej kupki siana.

I teraz chyba z głodu umrze z całą swą rodziną.
A jeśli pożywienie znajdzie, choć nadzieja płonna
to serce mu z żalu pęknie za ziół łąki świątynią,
gdzie odurzała macierzanka i żółtlica wonna.

Żalił mi się też dzięcioł na leśnej polanie,
pokazując na sągi świerków ułożone równo
a wtórowały mu zgnębione, zasmucone łanie:
Dlaczego ludzie z tego świata robią takie gówno?

Dlaczego dymią, śmiecą, zatruwają rzeki.
Nie myślą o tym, że za kilka lat na tym globie
zabraknie tlenu, a brudy i śmierdzące ścieki
grubą warstwą się rozłożą na ludzkości grobie.

Autor: artur s Kategoria: Okazjonalne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Świetny wiersz..5! Cieplutko pozdrawiam :)

Artur, piszesz że motyl dzięcioł i łanie połączone smutkiem...
a tam z boku jeszcze acha z buzią w podkówkę :(

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 02.08.2018, 20:46

6!

  • Autor: Anna G. Zgłoś Dodany: 02.08.2018, 19:58

Robi to czlowiek dla zysku ...smutne lecz prawdziwe

co zrobisz człowiecze
niszcząc ostatni zieleni skrawek
czy wtedy zapłaczesz
nad swoim końcem marnem?

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 02.08.2018, 19:16

Przepraszam za łanie...:)

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 02.08.2018, 18:27