Miłosne (podboje)

Zdobywam ciebie jak Troję,
jesteś mą Anną Boleyn,
kiedy znikasz się boję,
że jak Spartanie polegnę.

Znów biorę długopis w rękę,
który jest moim orężem,
szczerze wierze, że zwyciężę.

Pokonam wrogie wojska zaciężne,
Malbork w końcu zdobędę,
choć wydają się niedostępne,
jego mury - za którymi serce,
tego państwa żywo bijące.

Choćby się broniło długie miesiące,
ja na laurach nie spocznę,
wytoczę najcięższe działa,
będę intensywnie działał.

Słowo będzie jak balista,
wszystkie siły wykorzystam,
obiorę odpowiednią taktykę,
stoczę bój z każdym przeciwnikiem.

Autor: mariusz123 Kategoria: Miłosne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Oby to były wyłącznie zwycięskie podboje!

  • Autor: lukasz83 Zgłoś Dodany: 05.08.2018, 13:11

Świetny wiersz :) Bardzo mi się podoba :) 5! Cieplutko pozdrawiam..

Miłość dodaje sił...

*

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 05.08.2018, 10:44