polana


tańczą księżyce na niebie
nad głowami grzeszników
co w nic nie wierzą
niczemu nie ufają
oparci o martwe zdarzenia
trwają w swym uporze
a księżyce tak spokojne
polewają ich srebrem nadziei
złe triumfy zapadają w pamięć
odgarniasz słowa przysięgi
i szepczesz jak mantrę
i będę i będę i będę i będę
po czas czasu jedyny
nieśmiały a ośmielony niefrasobliwy
usta twe opuchlizna pokrywa
a Ty nie przestajesz
tylko jeszcze pod kocioł życia
polana złudzeń podrzucasz

Autor: lalamido Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Złudzenia jak placebo...