nauka pływania


wyniesione na piersiach ku górze
wspomnienia płomiennych nocy
kiedy przemawiało do nas milczenie
w ciemnościach tak zawstydzeni
a mimo to odważni by złamać zakazy
proste rzeczy były zagmatwane
ucieczka ratunkiem przed linczem
jęzorów co jadem napędzane
z zazdrości mielą bez sensu
proste drogi nie będą nasze
serpentyny zdarzeń zawiłe
meandry myśli tak czystych
a po środku oceanu głupoty MY
topielce uczuć tak naiwnych
ale jakże prawdziwych
wiatr gra kołyskę kochanką
wolności łykiem zachłyśnięci
przez rzeczywistość ściągnieci
do parteru życia i dnia


Autor: lalamido Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.