Woda.

Czuję sią jak kamień w nurcie rzeki
- prąd mnie uporczywie pcha,
A koniec mej wędrówki daleki.
Ale też w dziwny sposób szybki, nieunikniony.
Nie chcę zlać się z tłumem
I niemrawo wpaść do morza,
Aby tylko bezpiecznie.
Aby tylko się schować...
Chociaż czy to nie jest lepsze?
Wygodniejsze?
A jeśli pragnę pójść własną drogą?
Drążyć skały,
Grozić wapieniom srogo?
Przedzierać nowe i moje szlaki...
Wykorzystując swoje talenty
I cicho szumieć dla niepoznaki?
A co jeśli pozostanę sobą?
Stałą i nieobliczalną...
Wodą.

Autor: Gladys Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.