Przepraszam, że żyję

Przepraszam, że żyję
że wcale nie tyję
bo zżerają mnie wyrzuty sumienia
takie duże, po zmianie uzębienia

Podskubują delikatnie, po włókienku
moją duszę zjedzą pomaleńku
pozostanie nadgryzione ciało
które wszystkiego robić się bało

Czy zawsze tak było? Chyba nie
Przyczyny błądzą jakby w śnie
który uleciał rankiem z głowy
na nic me błagalne mowy

Więc żyjemy sobie w nieszczęsnej komunie
Dziecko zwiędły kwiat zaraz tutaj runie
Bo rozplątują się ostatnie włókienka
Ciało bez duszy to udręka wielka

A może znowu mylę się ogromnie?
Ciężar z piersi stoczy się polubownie
Bez oficjalnego skierowania
Bez psychologa potakiwania

Pozostanie nadgryzione ciało
które niczego nie będzie się działo
które wpakuje się w najgorszą chryję
i nie będzie przepraszać, że żyje

Autor: sznurówka Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


choroba duszy, która żywi się ciałem... DUŻO MIŁOŚCI WSPARCIA I SIŁY!!! to ana jest Twoim wrogiem - a nie Ty dla siebie! Pozdrawiam mocnomocnomocno

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 10.08.2018, 19:21

Chwyciło mmie to za serce.
Zaburzenia odżywiania, przypuszczam, choć może nietrafnie.
To mi tak bliskie.
Oh, ja płaczę.

  • Autor: Beata07 Zgłoś Dodany: 10.08.2018, 10:41

nie przepraszaj że żyjesz,żyj:)

  • Autor: filomena Zgłoś Dodany: 10.08.2018, 10:38