słońce i księżyc- historia którą uplotło życie

Czerwona kula słońca przysiadła w diademie Śpiącej Królewny
Biała księżyca zaplątana w gałęzie czereśni
Rozpadła na dwie strony świata topola
Dwa drzewa złączone spróchniałą bazą
Jak małżeństwo co dogorywa a ciągle jest razem

Poślubię Cię jak będziesz miał lat trzydzieści
Powiedziała do dwudziestoletniego młodzieńca
Co znając ją trzy tygodnie poprosił ją o rękę
Nie ma mowy o przedślubnym seksie
I wytrwał dłużnej niż Jakub czekający Rebeki

Mieszkają w domu na skarpie w dole zielonomodra rzeka
Gniazdo orła zniknęło razem z topolą
Dzikie jabłonie obsiadły snujące pajęczyny gasienice
Przed domem za blisko posadzony dąb 25-letni wyrosły z żołędzia
Ci którzy kupią ten dom go zetną mówi Ona dziś 80-letnia

Dziwnym sposobem mówią o sobie w osobie trzeciej
Ona artystka On wielbiciel
Patrzę co pozostało z tej miłości wielkiej
Sterta obrazów omotane sobą dwa życia
Dzieci brak tylko psów sfora wielka i kotów kilka

Ona czerwony karzeł On księżyc odbijający blask słońca


Autor: Akacja Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


...a oni - jak te dwie splecione topole o płytkich korzeniach, a jednak wybujałe pod niebo i trwające mimo próchna przeżerającego pnie... Piękne spostrzezenia, piekny opis : )

  • Autor: OPAL Zgłoś Dodany: 10.08.2018, 19:10

Ciekawie :) 5! Cieplutko pozdrawiam..