cud nad Wisłą

Jacek Kwiecień

cud nad Wisłą

kiedy przed laty starły się zbrojnie
cesarstwa które rządziły światem
żołnierz od kuli ginął na wojnie
Polska w zaborach brat walczył z bratem

wreszcie powstała wolna lecz słaba
Polska - Ojczyzna wielu narodów
wróg znów obmyślał jak jej cios zadać
by nie wstrzymała jego pochodu

rewolucyjny sztandar podnieśli
chcieli utopić we krwi Europę
gdyby przez kraj nasz swobodnie przeszli
świat przeżyłby coś na kształt potopu

jeszcze nie ostygł karabin w dłoni
krew ledwo skrzepła kość w polu bieli
już Tuchaczewski pcha swe zagony
tak jak szarańcza rusza na żery

ruszyli ławą wprost na Warszawę
drugim ramieniem na Kijów i Lwów
świat sobie wtedy zdał z tego sprawę
po broń sięgano bez zbędnych czynów

w bramach stolicy już hordy wroga
każdy pośpiesznie chwytał się broni
dzwony w kościołach dzwonią bo trwoga
matko Jezusa ty nas ochronisz

szereg obrońców murem stanęła
krwią swoją roszą życie oddają
myśl o zwycięstwach jak bańka prysła
w zaborczej armia tyły podają

swoje zwycięstwo krwią poświęcili
giną obrońcy bo tak im przyszło
swym bohaterstwem świat zadziwili.
zwycięstwo to zwą ,,Cudem nad Wisłą''

J. K.



Autor: jacek0846 Kategoria: Patriotyczne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Wzniośle...

Trzeba pamiętać...Przeczytałem z łezką w oku.

  • Autor: artur s Zgłoś Dodany: 15.08.2018, 16:03

pięknie napisane:)

  • Autor: filomena Zgłoś Dodany: 15.08.2018, 13:02