Na prawdę można

Szczęśliwa, że już ciebie nie ma!!!

W prośbie nieświadomości, bezradności cie zaprosiłam do mojego życia.

Przyszedłeś, do mojego domu, do każdego pomieszczenia.
Byłeś w każdej sekundzie, minucie, godzinie.
Zawsze i wszędzie...
Gdy sen robił mi przyjemność i dotykał mnie, ty też tam byłeś.

Wyniszczałeś moje marzenia, plany, obowiązki, codzienność.
Najgorsze myśli na mnie zsyłałeś.

Zmieniałeś ciało, myśli,
zmieniałeś też poglądy, wrażliwość i wiarę...

Już wiem, że to okropne zło można przeistoczyć w świadectwo,
świadectwo tego, że Bóg istnieje,
jak istnieje również Świat o wiele większy niż ten tu.
A tamtejsze moce niczym są do naszych ludzkich wyobrażeń.

I cóż tobą począć...?

Wiem, NISZCZYĆ, NISZCZYĆ, NISZCZYĆ!!!

Tak, jesteś wielki, masz ogromną niszczycielską moc,
ale
ta twoja moc niczym jest przy Naszym Krzyżu.

Idź precz!

W moim życiu miejsca nie ma na niszczycieli,
budować chcę, a nie rujnować.

Moja dusza twoją porażką,
nie dość, że jej nie zdobędziesz to jeszcze inne nawróci.
Pomyłka... myślałeś, że zabierzesz do siebie,
a wznieciłeś pożar świadectwa wiary silnej.
Apostołem się stanę i światu wykrzyczę kim jesteś!,
bo omylnym się okazałeś polując na mnie.

Z dumy frunę na skrzydłach anioła, tego wiernego anioła stóża,
nie anioła zdrajcy.

Wyzwanie ci mogę dziś rzucić,
liczmy dusze.

Teraz już wiem, że wygrana moja,
bo mam przy sobie siłę dla ciebie niepojętą.
Mam Chrystusa, mam Maryję, którzy na krok mnie nie opuszczają.

Autor: mopalka2 Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Jeśli się ma taką wiarę
i nikt jej nie * przewróci*
to jest zwycięstwo. Wierząc
w swoje wewnętrzne siły,
to jest wiara. Wierząc w
siebie wielu z nas dokonu-
je cudów..:5
Miłe pozdrowienia.