"Nie czuje Strachu"

Nie podnoszac powiek , widze,
biel twej eleganckiej koszuli oslpia,poraza.
Przemiezam glebie zielono-szarych oczu,
chyba tone...
odziana strachem , wkraczam w otchlan ciekawosci.
Spod mocno zacisnietych warg wydobywa sie, ognista czerwien
rozgrzewajaca wnetrze mego ciala,to blogosc.
jestes zlem? zlo! tak cudowne , doskonale?
dotykam myslami czern twych slniacych wlosow.
Spijam kazde slowo z kielicha grzechu twych ust.
Niech zgadne, Szatan'??
Czekaj nie odchodz , mimo ze kocham Boga.
Czuje sie wolna,lekka,unoszac sie nad myslami.
Pedze na karuzeli pragnien,niespelnionych marzen.
"SZATAN?" wybacz odczuwam masochistyczna przyjemnosc-
bol, nasilajaca intensywnosc moich przemyslen,
wprowadza moj stan umyslu w teczowy trans.
Szatan? Szatan to zbrodnia,falsz.
WOjny, zdrada, brak czlowieczenstwa i.....
Ty siedzisz spokojnie , cichutko otulony plaszczem nienawisci
obserwujesz , wyciagasz dlon gdy zakwitna kwiaty grzechu
glupoty ludzkiej , jestes narzedziem w rekach przesmiewcow bez
sumienia,zadnych wartosci.Zwolennikow materializmu.
Nie odczuwam strachu. Ty jestes jeden , ich jest wielu.


Oceń wiersz

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


opowiadanie z tego może i by było dobre ale nie wiersz pozatym taką ilością błędów zniechęcasz czytelnika do czytania i oceny wiersza.