Nędza

Na kanapie leży
O jałmużnę prosi
Swym istnieniem
Nic nigdzie nie wnosi

Ucieka od odpowiedzialności
Nie ma pomysłu
Nic z tym nie robi
Nie ćwiczy umysłu

Z zasiłku żyje
Na sąsiada nadaje
Całe jego życie
To wódka i faje

Żona się wyniosła
Dzieci zapomniały
Szef zwolnił
Bohater posmutniały

Siedzi przy kieliszku
Nuci sobie w eter
Nikt mi nie dał szansy
Jestem tylko człowiekiem

Autor: jeślig Kategoria: Filozoficzne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.