Diabeł

Oczy rozwarte
Kpi z rany otwartej
Śliski jak wąż
Wnika w ludzkość, już dość
Znieważa obezwładnia
Zniewala duszę
Gdy pustkę napotyka
Korzysta korzysta
Czerpie siłę z upodlenia
Wytwarza zgoła nastrój uzwierzęcenia
Wykręca członki
Wykręca spojrzenia
Choroba ludzkości
To skutek jego dzieła
Na drodze do wieczności
Kamienie rzuca
Rani i rani
Krew sączy
Gorączka znika
Lecz człowiek wkrótce zanika
Przyjemności zaspokojone
Nie ważne jakie
Najlepiej szerzące zgorszenie
A po drodze trąci pychą
Samorealizacją i spełnieniem

Autor: pawelwerem Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Coś w tym jest...