*

Idę i się patrzę
Biegnie Basia na autobus
Zaraz jej odjedzie
Artur za minutę ma lekcję
Przecież nie wolno się spóźniać
Monika znowu nie dokończyła projektu
Szef ją wyleje
Marek- Kierowca taksówki
Pędzi niczym wiatr- Klient nasz pan!
Stado gęsi, muchy lgną do gówna
Jeszcze krok i się utopię w asfalcie

Autor: login123 Kategoria: Różne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.