DUCHY /FANTAZJA/

CHÓR
Straszliwe hydry ludzkiego plemienia!
Zjawy, co sferą władacie,
co niezgłębione dzieła Przeznaczenia,
w upiornym ręku trzymacie!

Waszym oddechem kołyszą się bory!
Zejdźcie tej nocy na ziemię,
gdyż już puchacze zaczęły swe chóry,
i śmiertelników śpi plemię.

(Z różnych stron zlatują się duchy i słychać ich śpiew)

Gdy tylko błysną nikłe rogi nowiu
łunę pochmurną rozsnują po górach.
Znużone ptactwo zasypia w sitowiu,
a srogie wichry ukryły się w chmurach

wówczas w bezgłosie zlatujemy cichym,
strach i nieszczęścia przynosząc dla ludzi.
Ten, co dziś zasnął z radosnym uśmiechem
może się jutro w rozpaczy obudzi.

CHÓR
Człowiek rzucony na pastwę żywiołów
od moralności odwyknął.
Sam siebie w rzędzie umieścił aniołów
chcąc w sferę niebios przeniknąć.

Znak interdyktu, co nosi na sobie - 
zapomniał proch ziemi lichy.
Karzcież go, karzcie w okropnym sposobie
o wy, Przeznaczenia duchy.

DUCH PIERWSZY
Władcą eteru jestem – zamek mój wysoki
utkany z nieprzebytych obłoków powiewnych.
Zalewają go słońca palące potoki,
a wewnątrz błyskające miriady gwiazd gniewnych.

Ja na skrzydłach burzliwych latam huraganu,
karawany w pustyni zasypuję piaskiem.
Ja grzywacze posyłam w fale oceanu,
a miasta dla kaprysu unicestwiam z trzaskiem.

CHÓR
Człowiek rzucony na pastwę żywiołów
od moralności odwyknął.
Sam siebie w rzędzie umieścił aniołów
chcąc w sferę niebios przeniknąć.

Znak interdyktu, co nosi na sobie - 
zapomniał proch ziemi lichy.
Karzcież go, karzcie w okropnym sposobie
o wy, Przeznaczenia duchy.

DUCH DRUGI
Ja duch upiornych wojen i strasznej zarazy,
co makabryczne plagi roznoszą po świecie.
Daremnie człek ucieka i chowa się w głazy,
wszędzie go moja zemsta doścignie i zgniecie.

Ja sprawiłem, że ziemski glob się całkiem zmienił.
Ja w duszę ludzką wlewam zamysły występne.
Ja sprawiłem, że człowiek w krew morza zamienił,
a ciałem zaś natłuścił skały niedostępne.

Zamek mój się znajduje w otchłani pieczarach,
góruje jak spleen grozy, krwawo i okropnie.
Zamiast pochodni ludzka krew tam płonie w czarach,
kości natomiast ścielą tronu mego stopnie.

CHÓR
Człowiek rzucony na pastwę żywiołów
od moralności odwyknął.
Sam siebie w rzędzie umieścił aniołów
chcąc w sferę niebios przeniknąć.

Znak interdyktu, co nosi na sobie - 
zapomniał proch ziemi lichy.
Karzcież go, karzcie w okropnym sposobie
o wy, Przeznaczenia duchy.

DUCH TRZECI
Ja niezgłębionej ludzkiej doli przewodniczę,
człeka zagubionego w jego wąskiej sferze.
Każdemu uśmiech losu z życia wydziedziczę,
kto tylko czyni zadość przykazaniom szczerze.

Jestem wrogiem prawości, i potępiam cnotę,
wyrosnąć nie pozwolę tej wątłej krzewinie.
W mig trującym oddechem ją zagłuszę , zgniotę,
gdy tylko się gdzieś jakimś przypadkiem rozwinie.

RAZEM
W wichru porywie spadamy na ziemię,
i nim zagładę ostatnią wyrzeczem,
nękamy ciągle marne ludzkie plemię
ogniem, powietrzem i mieczem.

Spazm konających, smętny hymn pogrzebu,
szloch udręczonych, co duszę przenika,
większą nam radość dają niźli niebu
żal skruszonego grzesznika.

Fatum zagrywko, igraszko nikczemna,
dopókiż pycha rządzić tobą będzie?
Nad tobą ręka złych duchów tajemna
wisi i ściga cię wszędzie.

A gdy odkryjesz stojąc nad mogiłą
nikłość płomyka, co cię w życiu zwodził,
wyszepczesz cicho: ach! Lepiej by było,
gdybym się nigdy nie rodził!

CHÓR
Już się zefirek zbudził pośród krzaków,
a noc się w jasność przebiera.
I pogłos treli srogiej nocy ptaków
w pobliskim lesie zamiera.

Duchy zakończcie już zdawać rachuby,
wróćcie do swych siedlisk ciemnych.
Dosyć tej nocy przynieśliście zguby
dla śmiertelników nikczemnych.

Autor: Dariusz Walczak Kategoria: Bajki

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


ekstra horror!!
straszniejsze od ''Dziady-cz.ll''
a DUCH TRZECI - ufff...

wystawić to na scenie
fajnie byłoby...

  • Autor: acha Zgłoś Dodany: 09.09.2018, 17:36

Fantastyczny..Lubię się bać.Przeczytam jeszcze wieczorem.Masz wspaniałą fantazje...Podziwiam....