„Rachunek Sumienia” 22/09/2017

Niepojęty w swoim Miłosierdziu Boże.
Przychodzę do Ciebie, któż inny mi pomoże?
Na podłodze świątyni kolana swoje składam,
Przed Twym Świętym Majestatem padam.

Przybyłem by dziękować za Twoją Miłość,
Pragnę wspominać Twą piękną życzliwość.
Chcę Ci okazywać moje w Tobie uradowanie,
Opowiadać, gdzie Cię dziś dostrzegłem Panie.

Od swej duszy żądać będę sprawozdania,
Będę rozmyślał nad przyczynami mego upadania.
Przed Twoim Krzyżem klęcząc ukorzony,
Prześledzę moje grzechy i słabości – zawstydzony!

Wpatrując się w Twe Ukrzyżowane Ciało Panie,
Będę błagam, cały sercem prosił o Twe zmiłowanie.
Wzniosę me oczy ku górze gdzie Twój Tron Święty,
Będę wzywał Twe imię Boże, Święty, Święty, Święty!

Obnażony i zawstydzony swymi czynami Panie,
Klęczę upokorzony - szczerej poprawy postanawianie!
W Łasce Twojej Boże, wiatru szept Twoich Słów,
Serce moje utula Miłości szatą, szept Twoich Słów.

Autor: VII Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.


Człowiek nie jest idealny, ważne, że rozumie swoje błędy ^_^

Piękne !