„Słowo Boże, daje Życie Boże” 26/09/2017

Dziś wspomniałem na dzień już odległy
Gdy wróciłem o świcie narkotykowi uległy.
Bezmiar myśli roztrzaskiwał moje serce
A ja siedziałem podległy szatańskiej udręce.

Narkotyk nie pozwalał mi zasnąć
A brudne myśli w głowie nie chciały zgasnąć.
Siedziałem wściekły i roztrzęsiony
Tak bardzo uległy, słaby, grzechem zbroczony.

Siedziałem w tym małym i smutnym pokoju
Rozglądałem się po ścianach, po ich kroju.
Wtem dostrzegłem leżące na półce w rogu,
Pismo Święte – przypomniałem sobie o Bogu!

Ogromna potrzeba czytania zawładnęła mnie.
Jakże mam czytać, tak grzeszny, mój Panie?!
Słowo tak Święte, tak Boże, nie w tym stanie!
Boże dopomóż, co dalej mój Panie – duszy wołanie!

Świadom swej grzeszności, przerażony
podszedłem do półki i zabrałem Księgę strwożony.
Usiadłem i zacząłem czytać Boże Słowo
Przepełnione Miłością i Prawdą – odradzałem się na nowo!

Moje oczy utkwione w szeregi liter wpatrzone
Przekazywały mojemu sercu Słowa Natchnione.
Litery w słowa, słowa w całe zdania,
Zdania w całe strony – początki nawracania!

Słowo stało się Ciałem, Miłość mi objawiła Słowo
W Słowie skryło się Życie, Życie dało Słowo!
Prawda objawiła się przez Słowo Święte
Słowo Święte wskazało Drogę Prawdy!

Miłość jest w Słowie a Słowo jest Miłością
Słowo jest z Miłości a Miłość przez Słowo!

Autor: VII Kategoria: Religijne

 

Oceń wiersz

 

Komentarze

Komentować mogą tylko zalogowani użytkownicy. Jeśli nie masz jeszcze konta, możesz się zarejestrować.